O mnie

Cześć, jestem Paweł.

Mam 44 lata i jestem w punkcie zwrotnym, którego kompletnie się nie spodziewałem. Przez lata żyłem w przekonaniu, że mój wieczny pęd, miliony zajawek i specyficzne podejście do świata to po prostu „moja uroda”. Dzisiaj już wiem, że to coś więcej.

Moja sytuacja na dziś

Mam oficjalnie zdiagnozowane i potwierdzone ADHD (wynik 9/10 w badaniu DIVA). Ale to tylko połowa drogi. Po ostatniej wizycie u specjalisty dostałem jasne zalecenie: sprawdzenie w kierunku autyzmu (AuDHD). Czekam na ten proces, bo chcę w końcu przestać zgadywać i zacząć wiedzieć.

Dlaczego ta strona?

Bo mam dość traktowania pacjentów „po PESEL-u”. Sam przeszedłem przez nietrafione diagnozy i leki (jak historia z Asentrą), które zamiast pomagać, robiły bałagan – uśpiły mnie i namieszały w widzeniu. Moja mama zmarła na raka i to doświadczenie nauczyło mnie, że w zdrowiu nie ma miejsca na domysły – trzeba szukać faktów i rzetelnych specjalistów.

Co tu znajdziesz?

  • Relację z „debugowania” życia: Piszę o tym, jak to jest mieć 44 lata i nagle dowiadywać się o ADHD, czekając na diagnozę spektrum. Bez filtrów.
  • Zdrowie, które odzyskałem: Mam nadciśnienie i wrażliwe jelita. Dzięki zmianie diety (zostawiłem węgle wbrew zaleceniom o Keto!) i świadomości, wyprowadziłem ciśnienie na poziom „książkowy”. Udowadniam, że da się naprawić organizm, jeśli zna się przyczynę błędu.
  • Pasje, które dają balans: ADHD to dla mnie paliwo – kiedy coś mnie wkręci (jak drony FPV czy muzyka), wchodzę w to na 100%. To moja odskocznia.

Na co dzień

Z zawodu jestem adminem serwisów w IT. To praca, która wymaga ciągłej czujności i gaszenia pożarów. Ta intensywność w końcu mnie dogoniła – w listopadzie nastąpił „system crash” i głęboka depresja.

Dziś tę samą adminowską dociekliwość, która wcześniej mnie spalała, wykorzystuję do monitorowania własnego „serwera”. Zamiast naprawiać obce serwisy, optymalizuję własne zdrowie, filtruję rady lekarzy i sprawdzam, co faktycznie działa.

Jeśli szukasz miejsca, gdzie o neuroatypowości, lekach i walce o siebie mówi się wprost, bez medycznego bełkotu – rozgość się.